Rozdział 27

-Słucham?- Zdziwiłam się na jego słowa. Że niby ja wolę Alexa od Arka? To nienormalne, jak Polka może woleć Szweda od Polaka, który walczy o wolność kraju?
-Tak bardzo się tym przejęłaś, że na to właśnie wychodzi. Albo jesteś wyjątkowo nieśmiała i przeszkadza ci ten fakt.- Wyjaśnił, usadawiając się obok mnie na moim łóżku.
-Ani jedno, ani drugie!- Sprzeciwiłam się wojowniczo- Po prostu Alex budzi we mnie respekt i jest moim...-Pewne słowo utknęło mi w gardle i ni jak nie mogło przez nie przejść
-Twoim...?- Zachęcał mnie do dokończenia zdania Mateusz
-Moim...- Spróbowałam jeszcze raz, ale nic z tego
-Przyjacielem.- Dokończył za mnie chłopak, a ja niechętnie pokiwałam głową
-Można tak to ująć.- Zgodziłam się
-A jednak!
-Wtedy, gdy nas zobaczył, zrobił się jakiś smutny...- Mateusz prychnął niczym rasowy kot
-Bo mu wpadłaś w oko, to oczywiste.- Znowu palną coś irracjonalnego
-O czym ty mówisz?!- Zdenerwowałam się, a za razem serce mi szybciej zabiło- Właśnie nic nie jest oczywiste!
-Często z nim rozmawiam i ciągle o tobie mówi. No i za każdym razem, gdy cię widzi, robi się jakiś inny. To znaczy rozchmurza się i ogółem ma lepszy humor.- Przez chwilę rozmyślałam nad jego słowami, lecz szybko je usunęłam ze swojej głowy. Przecież Alex zawsze taki jest!
-Głupoty gadasz.- Fuknęłam- Mówisz mi to specjalnie!
-Wcale nie!- Sprzeciwił się, gotowy bronić tego, co przed chwilą powiedział- Gdyby Alex nie chodził na nocne zmiany, to bym go tu teraz sprowadził i sam by ci wszystko powiedział, a tak musimy czekać do rana.- Skrzyżował ręce na piersi
-Nikt nie będzie czekał do rana. Idź lepiej spać, bo chyba nie za dobrze się czujesz.
-Odczep się.- Podniósł się z mojego łóżka urażony i już wychodził z pokoju, gdy coś sobie przypomniał- Siebie i innych możesz oszukiwać, ale serca nigdy nie oszukasz.- Po tych słowach wyszedł, a w mojej głowie pozostał ogromny mętlik.
Że rzekomo ja podobam się Alex'owi? Nie, to nie może być prawda. On nie może mnie... Nie, nawet ta myśl nie przechodzi mi przez głowę. To niemożliwe. Nierealne. Ja też do niego nic nie czuję. Jest miły, czarujący i uprzejmy, nie powiem, ale to nie zmienia tego, że jest Szwedem. A wszyscy wiedzą, że Szwedzi to zło konieczne...

Komentarze