Rozdział 39

Upuściłam jajka oraz mąkę na ziemię i najszybciej jak mogłam, podbiegłam do niego, po czym chwyciłam jego stopę i przycisnęłam do stołka:
-Mateusz!- Wrzasnęłam zrozpaczona ze łzami w oczach i parzącą gulą w gardle-Mateusz!!!
-Co się stało?!- Chłopak wpadł do mieszkania zdezorientowany- O cholera!- Zaklął, gdy tylko nas zauważył i migiem również znalazł się obok niego, obejmując i przyciskając do siebie jego nogi- What are you doing?!- Krzyknął do Szweda, który głowę miał nisko spuszczoną- Co tu się dzieje?!- Teraz spojrzał gniewnie na mnie
-Nie wiem.- Płakałam ciągle trzymając jego nogę- On już tak stał jak wróciłam. Nie mam pojęcia jak on mógł tak szybko...- Pokręciłam głową, a kilka moich łez kapnęło na bosą stopę Alexa.
-Poczekaj, zdejmę mu to.- Powiedział Mateusz, rozluźniając pętlę, a następnie ją zdejmując z szyi Alexa- Puść go. Pomogę mu zejść.
Zaniósł Szweda do jego sypialni i tam ułożył go na rozgrzebanym łóżku. Zastanawiałam się jak Alex mógł tak szybko wyjść z łóżka, przymocować sznur do żyrandola i wejść na stołek. Przecież wyszłam dosłownie na kilka minut. Nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć. Cieszyłam się tylko, że wróciłam na czas:
-What did you think, you fool?!- Zdenerwował się Matuesz- You scared us! Why? Why did you want to do this?- Zapytał, lecz Alex bynajmniej nie miał ochoty na rozmowę. Wyglądał na okropnie przybitego i pozbawionego woli życia, a przecież przed moim wyjściem jeszcze się śmiał i uśmiechał!
-I didn't want to be a burden to her.- Wyznał w końcu prawie szeptem, a serce mocniej mi załomotało
-Alex...- Westchnęłam i go objęłam- You're not a burden to me.- Pogłaskałam go po policzku i spojrzałam w jego smutne oczy, a on w moje już czerwone od łez.- I love you.- Wyznałam to w końcu głośno i to nawet przy świadku. Alex zarumienił się i jakby odzyskał dawny błysk
-Y-You love me?- Zapytał nie dowierzając
-Yes. I love yo...- Nie dokończyłam, bo wtedy pocałował mnie mocno w usta, aż straciłam dech. Mateusz usunął się cicho z pomieszczenia, zostawiając nas samych.
-I love you too.- Wyznał Szwed i jeszcze raz mnie pocałował w usta, lecz ten pocałunek był znacznie dłuży od poprzedniego...

Komentarze