Rozdział 40 - Epilog
Gdy wojna chyliła się już ku końcowi, a był to maj 1945. roku, wszyscy Szwedzi wycofali się z Kołobrzegu i innych polskich państw nadmorskich. Wszyscy, prócz jednego. Alex nadal pozostał w kołobrzeskiej kamienicy i bynajmniej nigdzie nie miał zamiaru się ruszyć, a przynajmniej nie beze mnie. Od tamtego wydarzenia, gdy wyznaliśmy sobie miłość, Alex nieustannie chodził, a raczej utykał rozpromieniony. Na początku zamówiliśmy dla niego specjalne kule, a gdy zarobiłam trochę więcej pieniędzy, w końcu było nas stać na solidną protezę. Jakoś sobie daje radę, chociaż początki były ciężkie. Teraz Alex czeka, aż będę pełnoletnia, bo nie kryje, że chce mnie poślubić. Już o swoich planach poinformował Mateusza i babcię Polę, którzy serdecznie się śmiali na jego entuzjastyczne plany na przyszłość. W międzyczasie do naszej kamienicy wpadli Arek z Moniką, którym udało się przetrwać wojnę i teraz mogli bezpiecznie wrócić do Kołobrzegu. Oczywiście Monika rzuciła się na Mateusza i go wycałowała, natom...